…i kolejne wyróżnienie też :D Ale
najpierw o kropeczkach. W poniedziałek zakończyło się moje brytyjskie
candy. Był to dzień, w którym odbyło się
wiele losowań innych cukierasków. Jakie więc było moje zdziwienie, kiedy
zaglądając na maila znalazłam wiadomość o tym, że coś wygrałam. Kiedy zdałam
sobie sprawę, co jest nagrodą moja radość z ogromnej stała się niewyobrażalna!
Tym bardziej, że poniedziałek nie należał do dni obfitujących w miłe rzeczy,
wręcz przeciwnie. Mail od Sylwii z bloga
two tea to room two two była więc dla
mnie wiosennym promyczkiem słońca. Paczuszka przyszła ekspresowo – była u mnie
już w środę! Przewiązany w starym stylu sznurkiem pakunek dostarczył mi po
południu przystojny kurier. Chociaż nie, ten był taki normalny, prawdziwy
przystojniak, to przyniósł jakąś przesyłkę dla mojego Męża… Ale wracam już do
kropeczek. Oto wygrane przeze mnie cudowności:
Pierwszą odpakowałam blaszaną
karteczkę:
Wszystko było tak ślicznie
zapakowane!
I każdą rzecz z osobna też
musiałam odwijać. Napięcie rosło!
Aż wreszcie moim oczom ukazały
się piękne, cudowne, niewyobrażalnie wspaniałe precjoza! Imbryczek, pojemnik i
dwa pękate kubeczki, które przywodzą mi na myśl podobne kubki, w jakich w
dzieciństwie Mama robiła nam kakao. Emaliowane naczynia dołączyły do mojego
dzbana i razem tworzą już niemałą kolekcję, która cieszy moje oczy.
Teraz muszę tylko pomyśleć nad
nową półką na drobiazgi, które dostały nakaz eksmisji z półki powyższej :D
Sylwio, dziękuję Ci bardzo, bardzo,
baaaaardzo mocno! Wszystko jest takie piękne! Nawet sobie pewnie nie zdajesz
sprawy, ile radości mi sprawiłaś… A dbałość, z jaką zapakowałaś przesyłkę jest
dla mnie dowodem na to, ile serduszka włożyłaś w to, by uśmiech na mojej twarzy
był jeszcze większy. Naprawdę Ci dziękuję z całego serca!
Dziękuję też
Adzie z bloga
modelina, to moje życie, od
której dostałam ostatnio wyróżnienie. Zajrzyjcie do niej i zobaczcie, jak śliczne cudeńka tworzy. Poza tym właśnie ogłosiła candy :D
(banerek)
Oto odpowiedzi na pytania zadane
przez Adę:
1. Co sprawia, że jesteś
szczęśliwa? – moja rodzina
2. Masz zaufanie do ludzi? – niestety takie
graniczące z naiwnością…
3. Co jest twoją pasją? – rękodzieło, nauka (czegokolwiek)
4. Masz już dosyć zimy? – zdecydowanie tak!
5. Co cię denerwuje? – zawiść, zazdrość, no i
jak ktoś mlaszcze i chrupie
6. Gdzie spędzisz lato? – pewnie na spacerach
po okolicy z Łucją…
7. Twoje największe marzenie? – żeby moi
najbliżsi byli zdrowi i szczęśliwi razem ze mną
8. Po co założyłaś bloga? – by podzielić się z
kimś efektami moich pasji
9. Jakiej muzyki słuchasz? – głównie starego
dobrego rocka
10. Wolisz cole czy pepsi? – colę, ale tylko
ze względu na logo chyba…
11. Jesteś optymistką? – tak, teraz już tak
Dziękuję jeszcze raz Sylwii i
Adzie za te miłe niespodzianki. Sprawiły one, że ten tydzień był o wiele
bardziej znośny i przyjemny. Dziewczyny, gdyby nie Wy, to było by mi bardzo
ciężko. Mamy urwanie głowy – w niedzielę chrzciny Łucji. Wiecie, że znalezienie
beżowego kapelusika okazało się mission impossible? Musiałam zrobić sama!
Efekty już w przyszłym tygodniu.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę
miłego weekendu!