sobota, 11 maja 2013

Szydełkiem oplątane, cz. 2


Witajcie Kochani!
Nie wiem, kiedy minęło te 10 dni, od kiedy byłam tu po raz ostatni… Nie wiem też, jak to możliwe, że czas tak szybko ucieka, a Łucja tak szybko rośnie. Ma już 5,5 miesiąca!, a od 2,5 ma jeden ząbek! Poza tym pełza w tył, mówi „mama”, „tata”, „baba” i „dada” (i niech nikt nie próbuje mi wmówić, że nie rozumie choć dwóch pierwszych :D) . Jeszcze nawet nie chodzi, a ja już czasami za nią nie nadążam! Już nie mogę sobie szydełkować, kiedy karmię ją piersią. Ale kiedy jeszcze mogłam, zrobiłam jej komplecik z rażąco różowej wełny. Dostałam ogromny motek od mojej Mamy i po prostu musiałam go jakoś spożytkować. 





W skład kompletu wchodzą: spódniczka na szelkach, skarpetki, opaska oraz berecik. Przyznam, że to właśnie beret Łucja nosi najczęściej.

Muszę się Wam przyznać do jeszcze jednej rzeczy – strasznie mi przykro, że nie mam czasu do Was zaglądać tak często, jak wcześniej, a jak już zaglądam, to rzadko zostawiam komentarze. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że przez prawie dwa tygodnie byłyśmy z Łucją zupełnie same, bo Michał wyjechał do Norwegii. Ciężko było wszystko ogarnąć, ale dałyśmy sobie radę. Nieskromnie powiem, że jestem z siebie dumna. Gdyby doba miała jakieś 30 godzin, to pewnie zdążyłabym do Was pozaglądać, ale niestety spać też kiedyś musiałam. Choć i tak nie było to więcej, niż 4-5 godzin na dobę :D Ale już koniec tej litanii. Sprzątanie czeka!
Oczywiście zapraszam na moje candy, jeśli jeszcze się nie zapisaliście!

24 komentarze:

  1. Ta spódniczka na szelkach jest cudowna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny komplecik :) Ja za to moja droga muszę sobie radzić sama z bliźniaczkami (teraz już mają 16 miesięcy) i to nie tylko 2 tygodnie, ale cały czas. Mieszkam pod Poznaniem, więc do lekarza muszę jeździć z dziewczynami pociągiem. Wyobraź sobie podwójny wózek w pociągu. Właśnie przedwczoraj byłyśmy i z powrotem musiałam czekać na następny pociąg, bo ten którym chciałam jechać miał tylko te wąskie drzwi i nie mogłyśmy wsiąść :/ A dzisiaj byłyśmy u pobrania krwi (w naszym mieście na szczęście, więc obyło się bez pociągów) i jedna pani w poczekalni stwierdziła, że jestem odważna skoro przyszłam sama z obydwiema. Oj, długo by tak opowiadać hehe. Ale grunt to się nie poddawać i uzbroić w cierpliwość. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodziutki komplecik:)
    Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Komplecik jest śliczny! Zainspirowałaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To z Łucji taka mała elegantka :) komplecik śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajowy komplekik. Łucja ma ekstra mamuśkę :)))
    Ściskam
    Sylwia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komplecik jest taki słodki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super komplecik zrobiony przez super Mamę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Różowy komplecik jest słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodziutki komplecik ;) Też czasami szydełkuję, ale zawsze krzywo mi wychodzi. :D Wiem, że lubi Pani Wielką Brytanię i chciałabym Panią zaprosić na moją wymiankę. http://modelina-to-moje-zycie.blogspot.com/2013/05/brytyjska-wymianka.html Na pewno Pani się spodoba ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Komplecik jest przepiękny.. Podoba mi się kolor jak i to jak wygląda w całości...
    Doba jest za krótka nie tylko dla matek - uwierz mi ale... smutno bez Ciebie ;-)))
    Nie martw się te kilka... naście lat szybko zleci i.. Łucja będzie duża ;-)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy to pierwsze wpływy ala barbie ?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. już dawno zapomniałam co to nie spać po nocach, ale brrr nie zazdroszczę i w pełni rozumiem, że nie masz czasami sił napisać nawet słowa. Teraz to już będzie tylko lepiej:)trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciała bym zobaczyć komplecik na modelce-śliczny!A czas,no cóż,zawsze jest go za mało:)

    OdpowiedzUsuń
  15. komplecik jest zachwycający :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny :) Już widzę Twoją Panienkę w tym kompleciku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny berecik!Tak,tak dzieci rosną nie wiadomo kiedy,niektóre mają juz maturę:))
    Ale,ale,mam jakieś straszne zaległości u Ciebie,idę nadrabiać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdolniacha jesteś i w robótkach i w życiu... :)
    Ale, że Łucja ma już ponad 5 miesięcy...? Kiedy to się stało...? I już pełza i taka gadatliwa...? A po kim to taki żywioł?

    OdpowiedzUsuń
  19. ale cudny szydełkowy komplecik sama bym nosiła ten berecik :)
    Dobrze ,że Łucja rośnie szybko i zdrowo , powodzenia :)))
    buziaki
    Ag

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)