poniedziałek, 8 czerwca 2015

Serce na dłoni

Witam Was po długim i jakże udanym weekendzie! Jako, że udany, był także niezwykle intensywny, ale ja jestem tym bardziej szczęśliwa, im więcej mam zajęć. Dla mnie było idealnie! Dziś jednak troszkę jestem zmęczona, więc będzie krótko.
Niedawno jedna z moich "wirtualnych", choć nie blogowych znajomych obchodziła urodziny. Pisałam już o niej wielokrotnie, to Ilona, z którą poznałyśmy się dzięki naszej wymiance "od serca". Jakoś tak się zakumplowałyśmy i raz po raz do siebie piszemy maile, wysyłamy kartki na święta. Na urodziny postanowiłam jej sprezentować kilka drobiazgów. Oprócz tych kupionych w sklepach, oczywiście dorzuciłam też coś zupełnie od siebie. Jako, że Ilona jest niekwestionowaną fanką serduszkowych zawieszek, postawiłam właśnie na nie. Tym razem powstały dwie bliźniacze, w uwielbianym przez Jubilatkę kolorze fioletowym. Do serc dołączyłam frędzle, żeby coś się tam działo. 






A że urodziny nie mogą się obyć bez kartki z życzeniami, ją także zrobiłam. Niestety paczka nie dotarła w całości. Choć była oklejona jak choinka nalepkami "uwaga, szkło!" i nadana podobno z dbałością o to, by jej nie rzucać, to jedna część prezentu się zbiła. No cóż, mam nauczkę na przyszłość... Na szczęście Ilona i tak była zadowolona, z czego i ja się ogromnie cieszę! Mimo, że już trochę czasu od urodzin minęło, kochana Ilonko, raz jeszcze: Sto lat! 

11 komentarzy:

  1. Prezenty od serca, a samodzielnie zrobione z pewnoscia takie sa, sa najpiekniejsze!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Te od serca zawsze są najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z dziewczynami i Ty rówinież dobrze to wiesz, że własnoręcznie zrobiony prezent to najlepszy dar. Żadna złotówka nie jest tyle warta ile czas który komuś poświęcamy. Twoje serducha naprawdę są urocze, a te frędzle nadają im fajnego stylu. Nie dziwię sie, że Ilona była i jest zadowolona. Co do poczty to sie nie wypowiadam, Umbrella i ja walczyłyśmy z nimi. Brak słów nawet...

    udanego tygodnia, papa

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne serduszka. Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi mi do głowy - powiesiłabym je na karniszu. To chyba przez te frędzle. Moja przesyłka dotarła w całości. Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pięknie, że dbasz o taki znajomości, że przygotowujesz sama prezenty, które są piękne! Bravo! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe są takie gesty sympatii.Jesteś z pewnoscią ciepłą osobą:)
    Moje życie wymiankowe zamarło,bo nie dochodzi do mnie NIC,nawet potłuczone.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne prezenty przygotowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Własnoręcznie zrobione prezenty są najcenniejsze i najsympatyczniejsze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne serduszka :) I takie prezenty są najlepsze !! O ile obdarowana osoba lubuje w takich podarunkach. Ja bym nie pogardziła !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne serduszka :) Spóźniłam się na candy , zabiegana jestem ; pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Serduszek nigdy dość... a pieczątka - genialna!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)