czwartek, 19 czerwca 2014

Papierowe ewolucje


Jako, że ostatnio było dużo okazji, postanowiłam porobić trochę kartek. A to imieniny koleżanek z pracy, a to powrót kolegi po urlopie tacierzyńskim, a to ślub kumpla. Znajoma poprosiła też o kartkę na 50 rocznicę ślubu swoich teściów. Mam więc ostatnio w domu kartkowy urodzaj. Jak już siadam do ich robienia, to powstaje kilka od razu, bo szykowania (rozkładania wszystkiego) i sprzątania jest potem co nie miara.








Wiem, że to nie są kartki jakieś specjalnie piękne, ale jak sobie patrzę na te, które robiłam jeszcze w ubiegłym roku, to widzę postęp. Między innymi dzięki Mamie, Siostrze i Szwagrowi, którzy mi co chwila podsyłają jakieś kwiatki, tasiemki, papiery, czy dziurkacze. Ostatnią taką dostawą pochwalę się Wam następnym razem, bo jeszcze nie pstryknęłam fotki.
Tymczasem Łucja właśnie szykuje się do drzemki i oglądamy „Dinopociąg”. Dowiedziałam się, że dinozaur, którego Wam ostatnio pokazywałam, to diplodok, czy tam inny zauropod. Eh, jak to się człowiek uczy całe życie! A propos uczenia się, to czytam teraz świetną książkę, ale może poświęcę na nią osobny post. Dla mnie, fanki archeologii, to prawdziwa gratka.
Miłego długiego weekendu Wam życzę!

17 komentarzy:

  1. Kochana jeśli mogę coś zasugerować to nie przyklejaj wstążki klejem na wierzchu karki (klej zawsze wyłazi i średnio wygląda). Lepiej uciąć o centymetr dłuższą tasiemkę i zagiąć ją pod spód, wtedy przykleić, całość zamaskować np. motylkiem lub kwiatkiem z dziurkacza. Ja to tylko do elementów przestrzennych używam kleju, płaskie rzeczy kleje taśmą dwustronnie klejącą lub gdy chce mieć grubość piankową dwustronną. Klej jest wredny i lubi marszczyć papier. Tylko taką taśmę lepiej odcinać nożykiem introligatorskim niż nożyczkami bo zostaje na nich klej. Jak byś miała jeszcze jakieś pytania techniczne to pisz na maila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za podpowiedź! W najbliższym czasie zaopatrzę się w taśmy dwustronne :) To rewelacyjny sposób i taki.... oczywisty! A ja zachodziłam w głowę, jak uniknąć marszczenia papieru od kleju. Co ja się ostatnio nagimnastykowałam z jedną taką kartką... Eh, a tu takie proste rozwiązanie! Dziękuję raz jeszcze!

      Usuń
  2. Tu przykład tak wygląda tasiemka z zewnątrz
    http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/tort/tort_04.jpg
    a tak w środku:
    http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/tort/tort_03.jpg

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się "nakartkowałaś":) Znane powiedzenie: doświadczenie czyni mistrzem... jest trafne i ręcznych robótkach - im więcej mamy praktyki za sobą tym ładniejsze powstają prace.Tak trzymaj :)))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się bardzo podobają Twoje kartki! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to mówią... ćwiczenie czyni mistrzem ;-)))
    Ja z kartki a kartkę też widzę różnice
    Najbardziej podoba mi się pierwsza i ostatnia

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie się prezentują karteczki- brawka

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładne te karteczki - rozwijasz talent!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczne karteczki :) Mysle ,ze wszystkiego kazdy sie uczy cale zycie :) I z kazdym rokiem jestesmy madrzejsi i zdilniejsi :) Masz na prawde fajne pomysly na karteczki i podoba mi sie ,ze kazda jest inna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i świetnie idą Ci te karteczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę,że praca wre! Pomysłów masz dużo i dopływ materiałów,więc pewnie rozwijać się będziesz w zawrotnym tempie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście- wysyp karteczek. I nie martw się, każda z nas tak zaczynała, a zobaczysz za rok, już widać postępy porównując z tymi sprzed roku; nie od razu Kraków zbudowano ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajne karteczki! przeczytałam komentarz Cienkiej, faktycznie czasem są bardzo proste rozwiązania... ale ciężko na nie wpaść :)
    fakt, że tego rozkładania jest tyle, że jak czasem mam coś zrobic i pomysle ile przede mną rozkladania i składania to się odechciewa.

    buziaki, papa

    OdpowiedzUsuń
  13. "Trening czyni Mistrza" :D
    Mnie się podobają kartki:)
    Hmmm tak mi przypomniałaś że ja wiedzę swą na temat dinozaurów również zdobywałam z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)